Zabawy z książką

Wieczory jeszcze są długie. Dziecko się nudzi, wszystkie zabawki straciły już swoją atrakcyjność. Weźmy więc jakąś książkę i zastanówmy się co możemy z nią zrobić. Przede wszystkim to my zarezerwujmy sobie czas. Zajmijmy się, bez zniecierpliwienia i z uśmiechem, zabawą z książką.

Dowiedz się więcej

Książka twoim przyjacielem

Przeczytałam w życiu mnóstwo książek. Był taki okres w moim dzieciństwie, że w specjalnym notatniku alfabetycznie wpisywałam autorów i tytuły przeczytanych książek. Potem, jak to z dziecięcym postanowieniem bywa, zaniechałam tego, a notatnik wykorzystałam do innych celów i w końcu wylądował w makulaturze.

Dowiedz się więcej

Czy książka wybiera czytelnika?

Wybiera! Wchodzę do księgarni lub do biblioteki i w pewnym zawieszeniu czasowym przeglądam oferty tych miejsc. Nieśpiesznie poruszam się między regałami i zatrzymuję wzrok na pięknych okładkach, znanych i nieznanych nazwiskach autorów, przeglądam, sprawdzam jak się czyta i odkładam na miejsce. Kieruję się w stronę wyjścia            z pustymi rękami…

Dowiedz się więcej

Daj przykład otoczeniu

My, czytający, jesteśmy z siebie dumni, że podnosimy statystykę, należymy do mniejszości czyli elity czytającej, wymieniamy się opiniami po przeczytaniu, przerzucamy się tytułami czytanych i jesteśmy szczęśliwi, że czytanie sprawia nam przyjemność. Instytucje odpowiedzialne załamują ręce, biją na alarm, proponują programy naprawcze czytelnictwa i organizują imprezy, na których i tak pojawiają się tylko ci czytający. Błędne koło!

Dowiedz się więcej

Książka- twój wróg!

Takie właśnie mam wrażenie patrząc na otaczającą mnie rzeczywistość. Alarmujące statystyki, programy naprawcze czytelnictwa, nagle zaczynamy zdawać sobie sprawę z tego, że tak naprawdę niedługo będziemy społeczeństwem wtórnych analfabetów.Przykre! Jak wiadomo, najlepszą obroną jest atak, a więc atakujmy!

Dowiedz się więcej

Mój pierwszy wpis

Nareszcie poczułam w sobie siłę lwa i rozpoczynam moją przygodę z blogowaniem. Przyznaję, że właściwie to na razie jest we mnie bardziej małe lwiątko niż król dżungli. Nareszcie jednak poczułam, że będę pisała, bo naprawdę tego chcę, a nie że jest to decyzja moich dzieci.

Dowiedz się więcej