Popłakałam się! Nie mogłam powstrzymać łez czytając tę książkę, a nie zdarza mi się to często. Było to tak: koleżanka wręczyła mi książkę i powiedziała: „Przeczytaj, warto”. Wzięłam więc książkę do domu i następnego dnia zaczęłam ją czytać. Spodziewałam się lekkiej treści, jakiejś kolejnej romantycznej miłości, takiej sobie sympatycznej, odprężającej poczytajki…