W 2017 roku przeczytałam 74 książki. Spisywałam nie tylko tytuły, ale też ilość stron. Przeczytałam więc 23 918 stron. Wynik ten osiągnęłam, bo sprzyjał czas i okoliczności. Miałam remont i zafoliowany telewizor. Remont się skończył, a na telewizorze folia została. Potrzebowałam wyciszenia, a w tym najlepiej pomaga mi czytanie. I tak przez prawie pół roku.
Przed świętami Bożego Narodzenia telewizor został odfoliowany i podłączony. Miałam już jednak wypracowane inne nawyki i telewizor włączałam bardzo rzadko. Żeby przed nim spędzać jak najmniej czasu, nagrywałam co ciekawsze programy i filmy. Mogłam je później oglądać pomijając reklamy. Tak dobrze mi szło i się skończyło.
Jak już włączyłam telewizor, to trudno było mi go wyłączyć. Jeszcze tylko jeden program, jeszcze jeden film. Przecież i tak mało oglądam, i w dodatku tylko to co lubię. Oczywiście łatwiej mi było śledzić ruchome obrazki niż treść książki. Coraz częściej wracałam do przeczytanego tekstu, bo coraz trudniej było mi się skoncentrować. I jakoś tak zaczęło mi brakować czasu na zrobienie innych rzeczy.
Michał Szafrański w swojej książce Finansowy ninja, napisał, że czas którego marnowanie sprawiło nam przyjemność, nie jest czasem zmarnowanym- nawet ten spędzony przed TV. Ja miałam wrażenie, że jednak ten czas marnuję, a więc oglądanie telewizji nie do końca jest dla mnie przyjemnością.
Dotarło do mnie, że niekoniecznie o takie spędzanie wolnego czasu mi chodziło i że chcę coś z tym zrobić. Nie MUSZĘ, ale CHCĘ. Ćwiczę więc włączanie telewizora w odpowiednim czasie i wyłączanie go bez skrupułów po obejrzeniu zaplanowanego filmu lub programu.
David Allen napisał bestseler Getting Things Done czyli sztuka bezstresowej efektywności. Jest to poradnik o efektywnym wykorzystaniu czasu. Najpierw z dystansem podeszłam do czytania, bo jest to raczej książka dla menedżerów. Przeczytałam całą, ale skupiłam się na kilku zasadach pozwalających na mądre planowanie i wykonywanie obowiązków czy to w domu, czy w pracy. Pomaga wyrzucić z głowy ciągłe myślenie o rzeczach do zrobienia, ale zrobić je.
Jestem na etapie oswajania czasu, żeby był dla mnie dobry. Bo jak mi uświadomiła młodsza córka: często się mówi nie mam czasu, a myśli nie chcę, nie chce mi się.
Harv Eker zauważył, że ludzie sukcesu ciągle się uczą i rozwijają, ludzie przeciętni uważają, że już wszystko wiedzą.