Dzieci są wkurzające, rozpieszczone, bezczelne, złośliwe i takie wspaniałe! Dyskretnie podglądam jadące w wózkach małe księżniczki i książęta. Jak wózkiem powozi znajoma osoba, to mam możliwość pozachwycania się maleństwem. I tak sobie myślę, że fajnie jest mieć, w dorosłym życiu, coś z dziecka.Jarek Szulski napisał dwie książki: „Zdarza się” i „Sor”. Miejsce akcji obu to, w przeważającej ilości, szkoła. Główni bohaterowie to młodzież i ich wychowawca. W tle różne postawy rodzicielskie, trochę problemów do rozwiązania, a każdy z nich jest opisany z punktu widzenia Małego i Dużego. Czytałam z wielką przyjemnością, trochę się pośmiałam, ale też popadałam w zadumę.
Na przykład nad takimi słowami: „Młodzi ludzie potrzebują autorytetów, aby iść w tę samą stronę, dążyć wspólnie do wyznaczonego celu. Gdy w jedną stronę wybiera się Duży i Mały, Duży wskazuje kierunek, pomaga by Mały nie zabłądził. A Mały, jak to Mały, czasami dąsa się i ucieka, czasem przechwala, a czasem trzyma dającą mu poczucie bezpieczeństwa rękę Dużego”.
Dziecko jest ciekawe świata, ciągle coś nowego je zainteresuje. Potrafi dostrzec rzeczy, których nie zauważa dorosły i jest bardzo dobrym obserwatorem. Ma w sobie wewnętrzną radość i niespożytą energię. Podczas słuchania czytanych lub opowiadanych bajek ich twarzyczki wyrażają wszystkie możliwe emocje. Tobie też życzę wielu emocji podczas czytania!