Przeczytałam w życiu mnóstwo książek. Był taki okres w moim dzieciństwie, że w specjalnym notatniku alfabetycznie wpisywałam autorów i tytuły przeczytanych książek. Potem, jak to z dziecięcym postanowieniem bywa, zaniechałam tego, a notatnik wykorzystałam do innych celów i w końcu wylądował w makulaturze. Minęło bardzo wiele lat. Nadal czytałam, ale nie odnotowywałam już przeczytanych tomów. Moja sympatyczna koleżanka podarowała mi na początku ubiegłego roku kalendarz Beaty Pawlikowskiej: „Rok pozytywnego myślenia”. Wzruszyłam się, bo pozytywne myślenie było mi bardzo potrzebne. Od razu wiedziałam, że tego kalendarza nigdy nie wyrzucę.
Kiedy ogłoszono alarmujący stan czytelnictwa, zatrzymałam się, pomyślałam i zaczęłam spisywać w nim moje czytelnicze osiągnięcia. Wynotowuję też w nim „złote myśli” i dobre rady z przeczytanych książek. I tak sobie go nadal uzupełniam i utwierdzam się w przekonaniu, że wybrane przeze mnie książki stały się moimi przyjaciółkami, bo w każdej znalazłam jakieś zdanie godne zapisania i zapamiętania. Czasami nawet kilka.
Życzę Wam takich przyjaciół!